Krem idealny jako słodki dodatek do pieczywa. W przeciwieństwie do znanego wszystkim kremu dostępnego w sklepach nie zawiera niezdrowych tłuszczy - np. oleju palmowego (oczywiście pod warunkiem, że dobrane przez nas składniki będą najwyższej jakości - szczególnie czekolada).
Szczerze polecam - w moim domu zdobył już swoich wielbicieli :))
Przepis został zaczerpnięty od Davida Lebovitz'a.
- 160g orzechów laskowych
- 40g blanszowanych migdałów
- 400g pełnotłustego mleka
- 60g mleka w proszku
- 170 posiekanej gorzkiej czekolady
- 140g posiekanej mlecznej czekolady
- 3 łyżki miodu
- szczypta soli
Orzechy laskowe podpiekamy w piekarniku (150st. C, około 15-20 minut do zbrązowienia skórki). Oczyszczamy je ręcznikiem z pozostałych łupinek, które mogą spowodować gorzki posmak.
Migdały prażymy na patelni.
Mleko płynne wraz z mlekiem w proszku, miodem i solą podgrzewamy i mieszamy do połączenia składników. W momencie wrzenia odstawiamy do lekkiego przestygnięcia.
Czekoladę (mleczną i gorzką razem) roztapiamy w kąpieli wodnej.
Wszystkie orzechy mielimy za pomocą blendera (trzeba to wcześniej sprawdzić - nie każdy blender poradzi sobie z rozdrobnieniem orzechów na miazgę). Może to potrwać kilka-kilkanaście minut. Docelowo masa powinna być płynna.
Dodajemy w kilku etapach płynną, ciepłą czekoladę.
Kiedy masa będzie jednolita wlewamy mleczny płyn i miksujemy do uzyskania gładkiej masy.
Przelewamy wszystko do naczynia - np. słoika i odstawiamy do lodówki - najlepiej na całą noc.
Dopiero po kilkugodzinnym chłodzeniu masa będzie miała odpowiednią konsystencję i gęstość - na początku jest dość płynna (podobnie jak przy ganache czekoladowym).



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz