niedziela, 27 października 2013

Kolorowy zawrót głowy, czyli... tort M&M'sowy

Tym razem tort, który był prezentem niespodzianką w dniu 18 urodzin pewnej sympatycznej osoby:)) No więc, nie mogło być inaczej, jak słodko i kolorowo. Sama koncepcja nie jest oczywiście niczym nowym. Każdy z Was zapewne widział podobną propozycję na innych blogach, ale... po prostu podaję swoją wersję:)



Biszkopt:

  • 5 jajek
  • 3 czubate łyżki mąki pszennej
  • 3 czubate łyżki kakao
  • 0,5 szklanki cukru


Ubijamy pianę z białek, dodajemy cukier, następnie żółtka. Kiedy masa będzie puszysta dodajemy przesianą mąkę i kakao. Delikatnie mieszamy i przekładamy do tortownicy wyłożonej papierem. Pieczemy w 160 st. C przez mniej więcej 35 minut.

Krem:

  • 0,5 l mleka 
  • 2 żółtka
  • 2 płaskie łyżki mąki pszennej
  • 1 budyń śmietankowy
  • cukier waniliowy
  • 3/4 szklanki cukru
  • 250 g masła śmietankowego
  • aromat migdałowy do ciast


W naczyniu umieszczamy żółtka, mąkę oraz budyń i rozrabiamy wszystko z częścią mleka (około  szklanki). Pozostałą część mleka zagotowujemy z cukrami. Gdy zacznie się gotować, wlewamy przygotowaną mieszankę jednym, energicznym ruchem i mieszamy dotąd, aż powstanie budyń.
Na wierzch budyniu "przyklejamy" kawałek folii spożywczej, żeby uniknąć zaschnięcia masy.
Masło ubijamy na puszystą masę. Następnie, łyżka po łyżce dodajemy budyń i miksujemy. Na koniec wlewamy kilka kropli aromatu migdałowego. Na tym etapie warto spróbować kremu, aby dostosować ilość aromatu do własnych upodobań smakowych:)

I przystępujemy do najciekawszej części, czyli montażu tortu.

Będziemy tu potrzebować jeszcze:

  • podłużnych wafelków oblanych czekoladą do obłożenia boków
  • dużej paczki m&m'sów lub innych kolorowych cukierków
  • dżemu porzeczkowego


1. Biszkopt przecinamy na trzy części.

2. Każdą smarujemy dżemem, na który wykładamy warstwę kremu (Przed dżemem proponuję nasączyć ciasto ponczem, żeby było wilgotniejsze).

3. Powtarzamy czynność z kolejną warstwą. Z kolei trzecią, nasączamy i smarujemy wyłącznie kremem pokrywając również boki ciasta. Ostatnia warstwa kremu powinna być na tyle gruba, aby można było przykleić do niej ciastka.



4. Przyklejamy ciastka do boku tortu. Aby uzyskać nieregularny kształt, możemy co drugie ciastko odrobinę skrócić, układając przyciętą stroną do dołu


5. W celu zabezpieczenia ciastek przed odklejeniem przewiązujemy tort ozdobną wstążką. (Ja użyłam dwóch cienkich wstążek - jednak wyłącznie ze względów dekoracyjnych).

6. Ostatni krok - wysypujemy na wierzch kolorowe cukierki.







wtorek, 22 października 2013

Rollsy cynamonowe

Zawijane bułeczki drożdżowe z dodatkiem cynamonu, cukru i wanilii. Zawsze znajdują wielu zwolenników, a w trakcie ich przygotowywania cały dom wypełnia się niesamowicie kojącym aromatem :))



 Składniki:

  • 0,5 kg mąki
  • 3 żółtka
  • 125 g margaryny
  • 50 g drożdży
  • pół łyżeczki soli
  • 5 łyżek cukru
  • 1 szklanka mleka
  • (opcjonalnie) dżem


Dodatkowo:
  • cynamon
  • cukier z wanilią


Z podanych składników zagniatamy ciasto, kierując się wskazówkami z przepisu na ciasto drożdżowe.

Po wyrobieniu ciasta, rozwałkowujemy na grubość mniej więcej 0,5 cm, zachowując kształt prostokąta. Następnie posypujemy po wierzchu cynamonem i cukrem z wanilią. Zawijamy ciasto, tak jak roladę i kroimy na ok. 2 cm plastry. Układamy je na blaszce, zachowując odpowiednie odstępy, gdyż ciasto mocno urośnie i bułeczki mogą się pozlepiać.





Wkładamy do zimnego piekarnika, ustawiamy temperaturę 30 st. C i czekamy aż zacznie rosnąć. Kiedy zacznie zwiększać swoją objętość, zwiększamy temperaturę do 160 st. C i pieczemy około 30 min., aż się ładnie zarumieni.
Po upieczeniu, możemy jeszcze posmarować je lukrem.






sobota, 19 października 2013

Torcik węgierski

Klasyczny tort węgierski, czyli - biszkopt kakaowy przełożony delikatnym, kakaowym kremem maślanym z wisienkami w alkoholu.



Ciasto...

  • 10 jajek
  • 1,5 szklanki cukru
  • 3 czubate łyżki kakao
  • 7 bardzo czubatych łyżek mąki


Z podanych składników przyrządzamy biszkopt. Pieczemy w temp. 160 st. C. przez 50 minut (wstawiając do zimnego piekarnika).

Krem...

  • 400 g masła śmietankowego
  • 250 g masła roślinnego
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 5 jajek
  • zapach arakowy do ciast
  • 2 łyżki kakao
  • 0,5 l wiśni w alkoholu
  • 50 ml spirytusu


Masła ucieramy na puszystą masę. Jajka przed wbiciem do naczynia parzymy wrzątkiem i ubijamy na parze z cukrem pudrem. Kiedy będą miały jasny kolor, zdejmujemy z pary, miksujemy, aż do schłodzenia. 
Wracamy do masła i dodajemy stopniowo masę jajeczną, delikatnie miksując.
Pod koniec, dodajemy kakao, spirytus i kilka kropli aromatu arakowego.

Ciasto dzielimy na trzy równe blaty, nasączamy je ponczem i przekładamy kremem, na którym układamy wiśnie. 
Kremem smarujemy również całe ciasto z wierzchu. Dekorujemy według własnych upodobań.



środa, 16 października 2013

Tarta Bounty

Prosta tarta kokosowo - czekoladowa inspirowana batonikiem Bounty. 





Ciasto kruche:

  • 150g mąki
  • 40 g kakao
  • 50 g cukru pudru
  • 1 jajko
  • 100 g masła


Z podanych składników zagniatamy ciasto, schładzamy przez około pół godziny w lodówce. Rozwałkowujemy i pieczemy w foremce w temperaturze 150 st. C przez 30 minut.


Nadzienie kokosowe:


  • 200 g wiórków kokosowych
  • 14 łyżek śmietanki 30%
  • 4 - 5 łyżek cukru pudru
  • 12 łyżek mleka w proszku


Wiórki kokosowe umieszczamy w blenderze i rozdrabniamy je na miazgę, dodajemy 6 łyżek śmietany i ponownie uruchamiamy blender. Powstanie gęsta, kokosowa masa.
Do niewielkiego garnuszka wlewamy 8 łyżek śmietany i cukier puder. Mieszamy na niewielkim ogniu, tylko do momentu rozpuszczenia się cukru. Odstawiamy do ostudzenia. Dodajemy stopniowo 8 łyżek mleka w proszku i  mieszamy. Kiedy masa będzie gładka dodajemy ją do kokosowej. Mieszamy. Jeśli nadzienie okaże się zbyt rzadkie możemy wmieszać jeszcze 1-4 łyżek mleka w proszku. Powinno być na tyle gęste, aby nie spływało z ciasta.

Na ostudzone ciasto wykładamy nadzienie kokosowe.
Wierzch polewamy rozpuszczoną gorzką czekoladą.





sobota, 12 października 2013

Orzechowiec z kremem mlecznym i toffi

Dzisiaj na bogato:) Miodowe, kruche ciasto, kakaowy biszkopt; przełożone kremem mlecznym na bazie budyniu, masą krówkową i uwieńczone karmelizowanymi orzechami laskowymi na wierzchu. Być może dla części z Was zbyt różnorodnie, ale jak jest okazja, nie może być inaczej ;)



Ciasto kruche:

  • 400 g mąki
  • 2 lyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 szklanki cukru
  • cukier waniliowy
  • 130 g margaryny
  • 2 łyżki miodu
  • 2 łyżki mleka
  • 1 jajko
  • 2 żółtka


Z podanych składników zagniatamy ciasto. Dzielimy je na dwie części - jedna mniej więcej o połowę większa od drugiej. Rozwałkowujemy większą część i pieczemy w dużej blaszce wyłożonej papierem, w 160 st. C przez około 18 minut. Drugą, mniejszą część również rozwałkowujemy i wkładamy do blaszki, ale przed upieczeniem rozsmarowujemy na niej karmelizowane orzechy.


Masa orzechowa:

  • 200 g orzechów laskowych
  • 4 łyżki cukru
  • 2 łyżki miodu
  • 125 g margaryny


Orzechy siekamy. Margarynę, miód i cukier umieszczamy na rozgrzanej patelni i mieszamy do momentu rozpuszczenia cukru. Następnie wrzucamy orzechy i co chwilkę mieszając, czekamy, aż całość zgęstnieje - czyli około 5 minut. Odstawiamy na moment. Kiedy masa przestygnie wykładamy ją na ciasto i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy w 160 st. C przez około 20 minut. Ta warstwa nie może piec się zbyt długo, ponieważ po wystudzeniu może okazać się strasznie twarda. Trzeba wyczuć ten optymalny czas. Mój piekarnik wyrobił się z tym zadaniem w 20 minut:)


Biszkopt:

  • 5 jajek
  • 3 czubate łyżki mąki
  • 3 czubate łyżki kakao
  • 0,5 szklanki cukru


Ubijamy pianę z białek, dodajemy cukier, żółtka. Kiedy masa będzie puszysta wsypujemy przesianą mąkę i kakao, mieszamy delikatnie łyżką. Wykładamy do blaszki i pieczemy przez 20 minut w 160 st. C.


Krem:

  • 0,5 l mleka
  • 5 żółtek
  • 3 płaskie łyżki mąki
  • 1 budyń śmietankowy
  • 3/4 szklanki cukru
  • 250 g masła śmietankowego
  • 1 czubata szklanka mleka w proszku


Żółtka, mąkę i budyń rozrabiamy w części mleka, pozostałą część zagotowujemy z cukrem. Kiedy mleko zacznie się gotować, wlewamy do niej płyn, cały czas energicznie mieszając. Mieszamy na niewielkim ogniu do momentu zgęstnienia. Przykrywamy folią (żeby na wierzchu nie powstał twardy "kożuszek") i odstawiamy do całkowitego ostygnięcia.
Masło ucieramy na puszystą masę i dodajemy stopniowo budyń. Miksujemy. Na koniec wsypujemy mleko w proszku i mieszamy, aż całość się połączy.

Pozostaje już tylko połączyć poszczególne części. Będzie tu jeszcze wykorzystany jeden składnik - puszka masy krówkowej.

Jako pierwsze kładziemy w blaszce kruche ciasto, na którym rozsmarowujemy krem mleczny. Następna warstwa to biszkopt, który z kolei pokrywamy masą krówkową. Na wierzchu wykładamy warstwę orzechową.




środa, 9 października 2013

Ciasto bananowo imbirowe

Można powiedzieć, że poniższe ciasto jest wynikiem kulinarnego eksperymentu i totalnego miszmaszu:) Czytałam bardzo wiele, różnych przepisów na ciasta, czy też chlebki bananowe i ten, jest zlepkiem tego wszystkiego, co utkwiło mi w myślach. Plus, jak zwykle zresztą, czegoś, co dodałam od siebie:) Ponadto w trakcie pracy, pojawił się pewien problem, w postaci niewystarczającej ilości mąki pszennej, którą w ostateczności uzupełniłam ... mąką razową, którą miałam pod ręką. Jak się później okazało, było to dobre rozwiązanie, aczkolwiek sama zwykła mąka tortowa jak najbardziej zda tu egzamin. Efekt - bardzo aromatyczne, wilgotne ciasto z lekkim piernikowym posmakiem. Oceńcie sami:))





Składniki:
(foremka 23 x 9 cm)

  • 110 g masła śmietankowego ( w temp. pokojowej)
  • 1 niepełna szklanka drobnego cukru
  • cukier waniliowy
  • 2 jajka
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki mąki razowej
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 3 dojrzałe banany
  • 1/4 szklanki mleka
  • 1 łyżeczka startego, świeżego imbiru
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika
  • 1 łyżka kakaa


Zaczynamy od przygotowania bananowego puree. Wrzucamy dla blendera pokrojone banany, dolewamy mleko i rozdrabniamy. Możemy wykonać tę czynność również widelcem. Następnie łączymy masło z cukrem i cukrem waniliowym, miksując je na puszystą masę. Dodajemy jajka i ponownie miksujemy. Następnie wlewamy bananowe puree i dodajemy starty imbir. Miksujemy. Po połączeniu składników, dodajemy zmieszane wcześniej w oddzielnym naczyniu mąki, proszek do pieczenia, sodę i przyprawy, mieszamy wszystko za pomocą łyżki lub trzepaczki.
Wlewamy ciasto do foremki wyłożonej papierem i pieczemy w temperaturze 160 st. C przez około godzinę, najlepiej z włączonym termoobiegiem. (Czas pieczenia należy traktować orientacyjnie, ponieważ każdy sprzęt pracuje trochę inaczej). Po upływie tego czasu robimy test za pomocą drewnianego patyczka - jeśli po wyciągnięciu jest czysty, oznacza to, że ciasto jest już gotowe.




Ps. Nie mogę się powstrzymać i nie wspomnieć, że do powstania, a właściwie realizacji tego przepisu przyczyniła się pewna bliska mi osoba, która poniekąd mnie zmotywowała... K. - dziękuję Ci :D




niedziela, 6 października 2013

Miodziak

Moja wersja dość popularnego ciasta, zwanego miodziakiem lub stefanką. W tym wydaniu, aż sześciowarstwowa:) A przez te sześć warstw przeplatające się nuty smakowe - miodowa, budyniu waniliowego i czekoladowa... 


Składniki:
(blaszka 32x20 cm)

na ciasto...
  • 600 g mąki
  • 3/4 szklanki drobnego cukru
  • 2 jajka
  • 2 żółtka
  • 200 g margaryny
  • 3 łyżki mleka
  • 3 łyżki miodu
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej


na krem...
  • 2 szklanki mleka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 3/4 szklanki cukru
  • cukier z wanilią lub laska wanilii
  • 250 g masła śmietankowego (w temp. pokojowej)


polewa...
  • 100 g mlecznej czekolady
  • 100 g gorzkiej czekolady




Z podanych składników zagniatamy ciasto. Dzielimy na 6 równych części. Wycinamy 6 prostokątnych arkuszy papieru do pieczenia (o takich samych wymiarach jak blaszka). Każdą z części rozwałkowujemy na papierze, wkładamy do blaszki i pieczemy każdą po około 15 minut w 150 st. C.

Przygotowujemy budyń. W tym celu jedną i pól szklanki zagotowujemy z cukrem i wanilią. Z pozostałą połową rozrabiamy mąkę ziemniaczaną i pszenną. Kiedy mleko zacznie się gotować, szybkim ruchem dodajemy płyn z mąką i mieszamy do momentu powstania budyniu.
Po wystudzeniu dodajemy stopniowo do utartego na puszystą masę masła. Miksujemy do całkowitego połączenia mas. 

Następnie przekładamy wystudzone blaty ciasta przygotowanym kremem. Na ostatniej warstwie rozsmarowujemy roztopioną w kąpieli wodnej czekoladę.

Dodatkowe rady:
- Przed wyrabianiem ciasta, warto jest przesiać mąkę i na początek wymieszać ją z sodą, żeby rozprowadziła się równomiernie. To ona powoduje, że ciasto brązowieje, więc gdy dodamy ją na końcu, na cieście podczas pieczenia mogą powstać różne odcienie brązu:)
- Ciasto najlepiej jest podawać na następny dzień po upieczeniu. Będzie wilgotniejsze i bardziej miękkie.
- Krem przed wyłożeniem na ciasto, dla ułatwienia warto sobie podzielić na 5 części (w przypadku sześciu warstw), żeby na końcu nie okazało się, że nam go zabraknie.
- Do polewy można dodać 1-2 łyżki śmietanki, żeby nie pękała przy krojeniu.




piątek, 4 października 2013

Cupcakes jogurtowo owocowe

Bajkowe, cukierkowe babeczki z pewnością dodadzą odrobiny koloru tym szarym, pochmurnym dniom:) Babeczka została wykonana z ciasta biszkoptowego nasączonego ponczem i posmarowanego konfiturą. Górną część stanowią dwie galaretki - jogurtowa i malinowa. Całość, poza tym, że ciekawie wygląda; ma przyjemny, orzeźwiający, owocowy smak. Przyrządzenie zajmuje trochę czasu i wymaga cierpliwości, ale według mnie prawie każdy poradzi sobie z tym zadaniem. Zapraszam zatem do krótkiego przewodnika wykonania;)


Składniki:

  • 4 czubate łyżki mąki
  • 0,5 szklanki cukru
  • 3 jajka
  • cukier z wanilią
  • 500 g jogurtu malinowego
  • żelatyna deserowa
  • galaretka malinowa
  • odrobina cukru i soku z cytryny do ponczu
  • konfitura malinowo jeżynowa


Ponadto niezbędne będą:

  • foremka do muffin
  • 12 kieliszków z zaokrąglonym dnem
  • papier do pieczenia

Dodam tylko, że w zasadzie, możemy użyć innych foremek, a kieliszki zastąpić czymś innym. Wszystko zależy od naszej kreatywności.

Przygotować formę na muffiny. Dobrze jest wyłożyć dno każdej babeczki kółeczkami z papieru do pieczenia. Zajmie to chwilę, ale mamy pewność, że nie będzie problemu z wyciągnięciem ciasta po upieczeniu.
Przygotować ciasto biszkoptowe. Białka oddzielić od żółtek. Ubić pianę, dodać cukier i cukier waniliowy. Ciągle miksując dodać żółtka. Kiedy masa będzie puszysta, dodać przesianą mąkę i delikatnie wymieszać.
Przełożyć do foremki i piec około 20 minut w 150 st. C.


Po upieczeniu wyjąć ostudzone ciasto z foremki. Papierki z dna foremki odkleić od ciasta i włożyć ponownie do formy w celu wykorzystania przy przygotowywaniu galaretki jogurtowej.
Jogurt przełożyć do naczynia i połączyć z żelatyną deserową zgodnie z instrukcją znajdującą się na opakowaniu. Po przygotowaniu przelać ją do foremki na muffinki (tej, w której wcześniej piekliśmy biszkopciki), rozdzielając równo na 12 przegródek. U mnie było to po 2 pełne łyżki na babeczkę. Odstawić do lodówki, aby stężało.


Przygotować galaretkę owocową. Zalać ją wrzątkiem wykorzystując troszkę więcej niż połowa porcji wody z przepisu (czyli 260-270 ml). Będzie wtedy ściślejsza i cała "konstrukcja" będzie stabilniejsza. Po dokładnym rozpuszczeniu galaretki w wodzie, przelać płyn do kieliszków, starając się przy tym, żeby nalać go mniej więcej do takiej samej wysokości kieliszka w każdej porcji. Odstawić do lodówki.



Przygotować poncz. Do małej miseczki wlać 2 szklanki wody w temperaturze pokojowej. Dodać odrobinę cukru i soku z cytryny według własnych upodobań smakowych. Wymieszać. 
Babeczki wyrównać ostrym nożem, ścinając część ich górnej warstwy. Tak przygotowane, nasączyć ponczem. (2 łyżki na babeczkę)


Wierzch posmarować cienką warstwą konfitury, która zlepi nam ciastko z galaretką.


Do dalszego etapu możemy przejść, upewniając się, że galaretki dobrze stężały. Jeśli tak jest, zaczynamy od jogurtowej. Delikatnie podważając cienkim nożykiem wyjmujemy je z foremki i układamy na babeczkach, szerszą stroną do dołu (dokładnie widać to na poniższym zdjęciu).


Podobnie postępujemy z galaretką malinową. Aby zachować jej kulisty kształt i nie naruszyć struktury przy wyjmowaniu z kieliszków, przed wyciągnięciem galaretek umieszczamy każdy kieliszek na chwilę w naczyniu z gorącą wodą. Wówczas wydobędziemy galaretkę bez najmniejszego problemu:) Każdą z nich kładziemy na galaretkę jogurtową. Wkładamy babeczki do lodówki, aby schłodziły się, a galaretki dobrze się zlepiły.

Przed podaniem możemy dodać element dekoracyjny. Ja wybrałam różową posypkę cukrową.
Na zakończenie, jeszcze jedno zdjęcie efektu końcowego;)





czwartek, 3 października 2013

Ciasto drożdżowe do porannej kawy;)

Postanowiłam dziś podzielić się uniwersalnym przepisem na ciasto drożdżowe. Dlaczego uniwersalnym? Otóż dlatego, że wykorzystywany jest przeze mnie do wielu innych wypieków - począwszy od rogalików, bułeczek; skończywszy na spodzie do domowej pizzy i innych wytrawnych dań. Wystarczy lekko zmodyfikować przepis i dodać kilka dodatkowych przypraw. W każdym przypadku sprawdza się świetnie i jak wynika z mojego doświadczenia ZAWSZE się udaje. Jednym słowem, jest idealny. Przekazany mi został przez moją mamę - mój kulinarny autorytet (i nie tylko kulinarny:)).
W poniższym wydaniu ciasto zostało urozmaicone odrobiną dżemu śliwkowego. Więc, jak już wspomniałam w tytule, w sam raz na śniadanie do porannej kawy.


Składniki:

  • 0,5 kg mąki
  • 3 żółtka
  • 125 g margaryny
  • 50 g drożdży
  • pół łyżeczki soli
  • 5 łyżek cukru
  • 1 szklanka mleka
  • (opcjonalnie) dżem


Mleko delikatnie podgrzać. Dodać drożdże, cukier i 3 łyżki mąki. Wymieszać. W naczyniu z przesianą mąką zrobić "dołek". Wlać do niego płyn z drożdżami. Obsypać delikatnie mąką, która została po bokach miski. Odstawić na chwilę. Zanim drożdże zaczną pracować rozpuścić margarynę i po wystudzeniu dodać do niej sól i żółtka. Dokładnie wymieszać. Powrócić do mąki - w miejscu, gdzie płyn z drożdżami został obsypany mąką, powierzchnia powinna być popękana. Wlać margarynę z żółtkami i całość wyrobić ręcznie i zagnieść do uzyskania gładkiego ciasta.
Następnie uformować ciasto według własnych upodobań. Można użyć foremki. 
Ja, tym razem, całe ciasto rozwałkowałam, nadając mu kształt prostokąta. Następnie wyłożyłam na środku pasmo dżemu śliwkowego. Boki ponacinałam na różnej szerokości pasma i wszystkie nałożyłam do środka, na dżem. Wierzch posmarowałam roztrzepanym jajkiem.
Hm... Była to szczerze mówiąc czysta improwizacja, więc trochę ciężko mi cały ten spontaniczny proces opisać:) Ale, może lepszym wyjściem będzie tutaj zerknięcie na zdjęcia ciasta w całej okazałości.

Jeszcze jedna, ale jakże ważna kwestia - pieczenie.
Ja zazwyczaj piekę ciasto drożdżowe  w następujący sposób:
Gotowe do upieczenia wstawiam od razu do (zimnego!) piekarnika i przestawiam temperaturę na 30 st. C, (czyli taką, w której drożdże będą powodowały rośnięcie ciasta, a nie zaparzą się). I tak, pozostawiam je obserwując kiedy zacznie wyrastać. Kiedy zauważę, że zaczyna zwiększać objętość, podkręcam temperaturę do 150 stopni i piekę przez około 30 minut, aż będzie miało złocisty kolor.

Podsumowując, nie jest to wielka filozofia. Zapraszam do wypróbowania, eksperymentowania i dzielenia się swoimi sugestiami;)